CBD

Pierwsze zapiski o używaniu konopi w celach poznawczo – leczniczych datowane są na 5000lat przed naszą erą. Dziś wiemy już na pewno że konopie niosą ze sobą ogromną moc leczniczą. Spektakularny efekt pokazuje film na którym Pani Jill cierpiąca chorobę na Parkinsona, po użyciu oleju z THC jej ciało uspokaja się i niemalże całkowicie przestaje trząść. Leki jakie dotychczas przyjmowała praktycznie nie poprawiały jej komfortu życia.

(polecam całą prezentację, natomiast film z Jill zaczyna się około 0:45)->

https://www.youtube.com/watch?v=oJbOQ9P2NYQ&t=600s

To badania nad konopiami popchnęły badaczy do odkrycia systemu endokannabinoidowego, o którym będzie za chwilę.

W konopiach zidentyfikowano ponad 400 substancji chemicznych, z których około 100 odpowiada za ich charakterystyczny zapach. Większość z nich to lotne terpeny i seskwiterpeny. Składniki odpowiedzialne za psychoaktywność konopi to kannabinoidy.

Najważniejsze związki występujące w konopiach to:

  • tetrahydrokannabinol (THC) – Jego działanie psychoaktywne jest efektem łączenia się z receptorami komórek nerwowych zwanych receptorami kannabinoidowymi.
  • kannabidiol (CBD) i produkt jego rozkładu, kannabinolSpośród wszystkich substancji zawartych w konopiach siewnych cztery można wyszczególnić jako dominujące; są to dwa izomery THCkannabinol (CBN) i właśnie CBD, który jest, obok THC, najlepiej przebadany. Jego zawartość w suszu konopnym jest zmienna. Sam kannabidiol nie wpływa na aktywność lokomotoryczną, temperaturę ciała, pamięć, czy sedację(USPOKOJENIE, OBNIŻENIE NAPIĘCIA I NIEPOKOJU) u zażywającej go osoby.

W dalszej części przyjrzymy się bliżej właśnie tej substancji która jest głównym składnikiem olejków CBD.

  • α-pinen – organiczny związek polifenolowej grupy terpenów. Jest składnikiem wielu aromatycznych roślin dietetycznych, takich jak mięta, bazylia, amfora, bupleurum i psidium. ako silny przeciwutleniacz hamuje prostaglandynę E1 i NF-κB, przyczyniając się w ten sposób do zgłaszanych efektów przeciwzapalnych i przeciwrakotwórczych. (źródło: https://www.sciencedirect.com/topics/agricultural-and-biological-sciences/alpha-pinene – jest to wiarygodne źródło badań naukowych istniejące od 1997roku)
  • mircen –  organiczny związek chemiczny z grupy węglowodórów nienasyconych pochodzenia naturalnego, należący do monoterpenów i stanowi składnik wielu olejków eterycznych. Posiada silne własności zapachowe. Występuje często u roślin takich jak sosnakminekwawrzynkoperkonopieszałwiaestragonimbir
  • trans-β-ocymen – grupa organicznych związków chemicznych z grupy monoterpenów o wzorze C10H16, w skład której wchodzą stereoizomery α-ocymenuβ-ocymenu i allo-ocymenu. Występują naturalnie w olejkach eterycznych, m.in. w olejku lawendowym i olejku nagietkowym. Są wykorzystywane w przemyśle perfumeryjnym
  • α-terpinolen – silne działanie przeciwgrzybicze i owadobójcze, nie wywoływał stresu oksydacyjnego; jednak naukowcy stwierdzili, że α-terpineol ma wysoki potencjał antyoksydacyjny i antynocyceptywny (https://www.sciencedirect.com/topics/pharmacology-toxicology-and-pharmaceutical-science/terpinolene)
  • transkariofilen – jeden z ważniejszych składników loślin leczniczych używanych do walki z chorobami i zjawiskami neurodegeneracyjnymi. β-kariofilen wyróżnia się tym, że jest pierwszym znanym „kanabinoidem w diecie”, powszechnym składnikiem żywności o statusie GRAS (ogólnie uznanym za bezpieczny) i zatwierdzonym przez FDA (USA) do stosowania w żywności. β-kariofilen jest głównym seskwiterpenem nadającym pikantność pieprzowi czarnemu; jest również głównym składnikiem goździków, chmielu, rozmarynu, copaiby i konopi. Był to jeden z pierwszych związków pochodzących z konopi, innych niż THC, CBD i CBN, które wiążą się bezpośrednio z receptorami endokannabinoidowymi. W rzeczywistości był to jeden z pierwszych związków pochodzących z konopi indyjskich o zasadniczo innej strukturze niż klasyczne kannabinoidy, który oddziałuje z układem endokannabinoidowym u ludzi.
  • α-humulen – jest jednym ze składników olejku eterycznego z szyszki chmielu Humulus lupulus, od którego wywodzi się jego nazwa. Stężenie humulenu różni się w zależności od odmiany rośliny, ale może wynosić do 40% olejku eterycznego. Humulene i produkty jego reakcji w procesie warzenia piwa nadają wielu piwom „chmielowy” aromat. Stwierdzono, że szlachetne odmiany chmielu mają wyższy poziom humulenu, podczas gdy inne gorzkie odmiany chmielu zawierają niski poziom. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe.
  • tlenek kariofilenu – substancja często występująca w olejkach aromatycznych zawartych w substancjach o działaniu przeciwzapalnym – m. in. w cynamonie.

Czym w zasadzie jest ten tajemniczy układ który odkryto po czym zapomniano na 30 lat?

Układ endokannabinoidowy – ECS składa się z rozsianych po całym organizmie receptorów, które regulują niemal wszystkie procesy zachodzące w naszym ciele. Mimo jego ogromnej roli w funkcjonowaniu organizmu, odkryty został dopiero w 1988 roku przez zespół profesora Raphaela Mechoulama zwanego “ojcem badań nad kannabinoidami”. Teraz wiadomo już, że ECS posiadają wszystkie ssaki.

(https://medicana.pl/zanim-zostaniesz-pacjentem/jak-odkryto-uklad-endokannabinoidowy/)

System endokannabinoidowy to system sygnalizacji nerwowej w całym ludzkim ciele, który pomaga utrzymać stabilność fizjologiczną, emocjonalną i poznawczą. Układ endokannabinoidowy (ECS) to złożony system sygnalizacji komórek nerwowych, który moduluje funkcje ośrodkowego układu nerwowego i pomaga w utrzymaniu homeostazy.

Układ endokannabinoidowy to ważny układ modulujący funkcje mózgu, układu hormonalnego i układu odpornościowego.

Wydaje się, że odgrywa bardzo ważną rolę regulacyjną w wydzielaniu hormonów związanych z funkcjami rozrodczymi i odpowiedzią na stres.

Ważnymi elementami tego układu są: receptory endokannabinoidowe (typy CB1 i CB2), ich endogenne ligandy (N-arachidonoiloetanoloamid, 2-arachidonoiloglicerol), enzymy biorące udział w ich syntezie i degradacji oraz antagoniści kannabinoidów. U człowieka układ ten kontroluje również homeostazę energetyczną i wpływa głównie na funkcję ośrodków pobierania pokarmu w ośrodkowym układzie nerwowym oraz czynność przewodu pokarmowego. Układ endokannabinoidowy reguluje nie tylko ośrodkowe i obwodowe mechanizmy przyjmowania pokarmu, ale także syntezę i obrót lipidów w wątrobie i tkance tłuszczowej oraz metabolizm glukozy w komórkach mięśniowych. Wykazano, że rymonabant, nowy i selektywny bloker ośrodkowego i obwodowego receptora kannabinoidowego-1 (CB1), zmniejsza masę ciała i poprawia czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego (zespół metaboliczny) u otyłych pacjentów poprzez zwiększenie poziomu cholesterolu HDL i adiponektyny we krwi, a także zmniejsza stężenia cholesterolu LDL, leptyny i białka C-reaktywnego (marker prozapalny). Można zatem spekulować na temat przyszłego klinicznego zastosowania antagonistów CB1 jako środka poprawy pulsacji gonadotropin i zdolności zapłodnienia, a także zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym i cukrzycy typu 2. Leki działające jako agoniści receptorów CB1 (Dronabinol, Dexanabinol) są obecnie proponowane do oceny jako leki do leczenia zaburzeń neurodegeneracyjnych (choroby Alzheimera i Parkinsona), padaczki, lęku i udaru.

Niesamowite, ale w końcu ktoś nazwał to z czego korzystali nasi praprzodkowie stosując zioła i podchodząc holistycznie do człowieka – zanim przemysłowa rewolucja zawładnęła światem. Jak na ironię można by rzec to świat nauki odrzucił istnienie takiego interdyscyplinarnego połączenia pomiędzy naszymi systemami.

Biedne te wiedźmy co je na stosie palili. Chciał nie chciał zginęły w imię nauki.

Co ciekawe i straszne, mimo tak istotnej funkcji tego układu, badania nad nim praktycznie nie miały miejsca od blisko 30 lat

Po tym naukowym wstępie, przejdźmy do CBD. Kanabidiol to jeden ze składników chemicznych występujących w konopiach. Badania i doświadczenia użytkowników dowodzą że znacznie obniża stres, napięcie mięśniowe i pomaga przy bezsenności. Składniki olejków CBD przy znikomym występowaniu THC – składnika psychoaktywnego, występując wspólnie mogą wpływać na działanie przeciwzapalne. Zbyt duża liczba zapaleń, obniża naszą odporność i wpływa negatywnie na gospodarkę hormonalną  obniżając jakość samopoczucia i odbierając nam siły witalne.

Łatwo zauważyć jak uwydatnia się pewna rozpiętość jeśli chodzi o ceny olejków CBD. Te same 15ml 10% Olejku CBD potrafi różnić się nawet 3 krotnością ceny.

Na czym polega różnica, czy to tylko marketing czy coś więcej?

Wiele firm opiera swoje produkty z olejkami na czele na syntetycznie uzyskanym CBD. Można powiedzieć że jest to chemiczna czysta postać tej substancji – zakładając że producent dochowuje należytej staranności przy badaniu jakości produkcji.

Takie produkty są tańsze, ale też ich proces produkcyjny jest łatwiejszy.

Olejek o tak zwanym pełnym spektrum uzyskiwany jest z roślin i posiada oprócz CBD również szereg składników z których tylko kilka opisane zostało na początku. Terpeny i seskwiterpeny to substancje występujące w przyrodzie i odpowiedzialne za szereg zbawiennych dla zdrowia sposobów oddziaływania. Co więcej wszystkie organizacje które analizowały CBD pod kątem dopuszczenia do obrotu przyznawały że nie ma żadnych długotrwałych lub niebezpiecznych działań CBD a jego przedawkowanie nie jest niebezpieczne dla życia – mam na myśli zarówno organizacje w USA, jak i europejskie organizacje funkcjonujące w obrębie poszczególnych państw.

Relacje i odczucia milionów użytkowników CBD na całym świecie pokazują że nie mamy jedynie do czynienia z efektem placebo. Pojawiła się ogromna liczba publikacji i filmów o tym jak efektywnie olejek CBD wpłynął na zdrowie i samopoczucie ludzi. Należy dodać że często przepisywane środki medyczne – czyli na receptę, często nie pomagały, natomiast lista działań niepożądanych przy zastosowaniu danego środka może być przerażająca i długa. CBD z pewnego źródła, w naturalnej jakości z pełnym spektrum działania praktycznie nie posiada skutków ubocznych.

Trudno jednak nie być sceptycznym co do faktycznego składu produktu. W badaniach przeprowadzonych w UK przez Center of Medical Cannabis wykazano że 62% produktów w ogóle nie posiadało cannabidiolu. Ha, ha, ha… Niestety kochani suplementy diety w naszym kraju nie mają się lepiej (polecam i odsyłam zainteresowanych do artykułu o suplementach).

Wiele produktów z CBD dostępnych w Polsce pochodzi niestety z importowanych roślin, lub gotowych komponentów, które są na miejscu tylko etykietowane. Szukając najlepszego oleju konopnego, warto szukać nie tylko polskich produktów, ale również polskich składników. 

Przede wszystkim na początku już ważne jest, jakiej jakości jest roślina i czy uprawy prowadzone są na odpowiednio kwasowej i niezanieczyszczonej glebie. W dalszej kolejności po zbiorach przechodzimy do pozyskiwania ekstraktu z roślin. Biorąc pod uwagę metody które najmniej niszczą drogocenne składniki roślin możemy wyróżnić dwie metody. Dane wskazują że ekstrakcja metodą alkoholową pozostawia najwięcej substancji roślinnych – choć przynosi najbardziej jakościowy produkt, to niestety produkcja wymaga użycia dość silnych chemikaliów co czyni samą produkcję przy tej technice mniej ekologiczną. Metoda ekstrakcji CO2 z kolei pod tym względem wypada trochę lepiej, jest to produkt wysokiej jakości – natomiast spektrum składników olejku jest uboższe i sam olejek pozyskiwany w tym procesie ma prostszy skład.

Wiemy że CBD działa, jednak poświęćmy czas i energię aby znaleźć zaufanego dostawcę i otrzymać produkt o najwyższej jakości. Przepatrzcie komentarze, popytajcie ludzi.

Na szczęście temat w naszym kraju jest powoli odczarowywany z zabobonów a ludzie świadomi szukają zdrowych i naturalnych alternatyw zastępujących ogólnodostępne środki przeciwbólowe które niszczą naszą florę jelitową i obciążają wątrobę.

Źródła z których korzystałem i mogą się Wam wydać ciekawe:

https://businessinsider.com.pl/firmy/oleje-cbd-w-polsce-kwitnie-biznes-na-legalnych-pochodnych-konopi/74q47st

Z GUMĄ NA WIOSNĘ

rozciągnij czas i zrób coś dobrego dla siebie 😊

Trenowanie z użyciem gum oporowych to znakomita propozycja dla osób początkujących. Każdy kto chce zacząć trenować powinien mieć bezpieczny punkt zaczepienia na początek. Najlepiej odezwać się do doświadczonego trenera. Nie każdy jednak może sobie na to pozwolić ze względu na różnego rodzaju ograniczenia. Kolejnym punktem odniesienia byłby rodzaj aktywności jaka najbardziej nam odpowiada. Trzecim punktem będzie sprzęt, czyli środowisko w jakim będziemy mobilizować nasze mięśnie i układ sercowo naczyniowy do wzmożonej pracy.

Gumy oporowe są najtańszym sprzętem do trenowania oraz najłatwiejszym do przechowywania i przenoszenia. Ćwiczenia z gumami świetnie mobilizują całe ciało w taki sposób który zapobiega kontuzjom. To bardzo sprytne narzędzie treningowe które zmusza cię do kontrolowania swoich mięśni podczas ruchów, a w trudniejszych pozycjach jest dla nas łaskawsze. Musimy wygenerować więcej mocy na rozciągnięcie kiedy mięsień jest skrócony a stawy są w bezpieczniejszej pozycji.

Wykonywanie dynamicznych ruchów z oporem gumy zbiera żniwo kaloryczne, mobilizuje mocniej mięśnie ale nie naciąga zbytnio przyczepów mięśniowych.

Nie wytrenowane i zastałe ciało potrzebuje ruchu, ale naciąganie przyczepów mięśniowych lepiej przełożyć na rozciąganie na koniec treningu. Na początku potrzeba się rozruszać, i zachęcić ciało do ruchu. Kilkudniowe zakwasy które występują w przypadku silniejszego naciągania przyczepów mięśniowych poprzez używanie (często nieumiejętne na początku) wolnych ciężarów to zła droga.

To czego nie zrobi bieganie, piłka nożna, jazda na rowerze to harmonijne pobudzenie wszystkich kluczowych mięśni do pracy w bezpiecznym zakresie.

Można powiedzieć że bieganie jest dosyć naturalną funkcją człowieka. Jednak nasz tryb życia i pracy powoduje że upośledzamy zakresy ruchu i elastyczność nóg, pleców i całej gamy drobniejszych elementów związanych ze specyfiką pracy i tego na czym siedzimy i jak. Te ograniczenia nie nikną kiedy zaczynamy biegać i łatwo te ograniczenia zamieniają się w problemy – a przecież chcieliśmy dobrze…

Tu wpada z pomocą guma. Guma to świetne narzędzie odciążające dzięki czemu będziemy w stanie wykonać bezpiecznym przysiad w większym zakresie ruchu.

Możliwość używania stawów w pełnym zakresie jest absolutnym fundamentem naprawy i uzdrawiania ciała oraz w rezultacie poprawy naszego wyglądu i samopoczucia.

Dlatego zachęcam Cię do eksploracji ćwiczeń z gumami oraz poznaniu możliwości jakie dają ponieważ są to genialne i mimo prostoty bardzo inteligentne narzędzia treningowe.

Poniżej propozycja do potrenowania w domu. 3 x 3 bloki ćwiczeń. Taka wersja tego treningu to spore wyzwanie, ale zdecydowanie warte swoich rezultatów.

Jeśli to za dużo…

Możesz wybrać tylko jeden blok i powtórzyć go trzy razy – będzie to świetne uzupełnienie wiosennego spaceru!

Czy 30 min treningu 3 x w tygodniu wystarczy by schudnąć?

(Tytuł alternatywny : Czy brakuje Ci solidnego kopa w dupę?)

Tak, wystarczy!

Ale czy tyle ile byśmy chcieli?

Nie, zazwyczaj to jest za mało aby iść o krok dalej.

To dlatego że bez rozsądnych działań dotyczących posiłków, ich częstotliwości i składu, nie przeskoczymy na poziom wyżej, z niższą wagą i lepszą formą. Wiele z nas zastanawia się dlaczego nie ma motywacji, dlaczego jej nie wystarcza, w końcu chcemy coś zmienić, ale jednak czegoś brakuje.

Żyjemy w czasach gdzie jesteśmy karmieni informacjami jakie chcemy widzieć, nagradzani obrazami i kliknięciami. Serie i premiery oryginalnych seriali wygrywają z czasem poświęconym sobie. Nie, oglądanie serialu to nie jest czas poświęcony sobie. To niejednokrotnie bardzo miło spędzony czas, ale jednak fizyczne faktyczne przemiany odwieszamy na wieszak w przedpokoju. Może… może poczekać…

A może, w dobie poprawności polityczno – społecznej do porzygu, bezstresowego wychowania, i mnóstwa fantastycznych rzeczy w sieci brakuje nam solidnego kopa w dupę którego mocy starczy na tyle abyśmy odlecieli od sieci, świecących lustereczek, choć na 2 h dziennie, poświęcając czas na samodoskonalenie oparte na dyscyplinie. Owszem, to kopnięcie będzie pochodzić od Was samych, lecz nie zaboli, a stanie się znakomitą inicjacją zmian oraz świadomości, żeby mieć więcej z życia, tak po prostu.

Ile czasu poświęcamy na poprawiacze nastroju, śmieszne filmiki, słodkie filmiki, głupie filmiki, dziwne filmiki. I była 19 jest 22:30 i co? Lepszy nastrój?

Być może. Być może też mieliśmy zawieszkę z uśmiechniętą miną przez trzy i pół godziny naszego życia, i tyle.

Więc jeśli się zastanawiasz nad powyższą tezą lub Twoje rozmyślania krążą naokoło jednak podobnego konceptu, to jesteś na świetnej drodze do zmiany i poprawy. Pytanie czy jesteś w stanie się tak „kopnąć”? Dyscyplina, Panie i Panowie.

Oprócz stwierdzenia że jutro zrobię trening, również należy sobie powiedzieć i ustalić to, o której godzinie. Należy też wziąć pod uwagę wydarzenia jakie będą się dziać przed lub jakie mogą się wydarzyć. Wówczas mamy konkretny plan działania, a nie mętne zamierzenia odnośnie najbliższej przyszłości. Czasem dobrze pobujać w obłokach, czasem też łatwiej gdy rzeczywistość zamienia się w ogromnego żarłocznego królika lub gorszego gryzonia i nas gryzie. Możemy stanąć jak 2 letnie dziecko, zasłonić oczy i udawać że nas nie ma, albo „być” świadomie, dojrzeć do rozsądnie ustawionych wyzwań.

Kocham Was:*

Także zapraszam na film 😛

Oto syntetyczny plan działania. Nazewnictwo potoczne, bez fachowych skrótów. Prosto i bezpiecznie na początek – niech takie przyświecają wam idee na początku przemian!

  1. SIAD I WSPIĘCIE NA PALCE X 12
  2. NOGI DO BOKU STOJĄC Z WYPROSTEM RAMION ZZA GŁOWY X 20
  3. PLANK BOKIEM 20 SEKUND
  4. NAPRZEMIENNE WYPROSTY NÓG STOJĄC W PODPORZE O KRZESŁO X16
  5. NAPRZEMIENNE UNOSZENIE NÓG Z WYPCHNIĘCIEM BIODRA I PRZENOSZENIEM RAMION ZZA GŁOWY X 20
  6. PAJACYK 20-30 SEKUND

OD 3 DO 5 SERII. PRZERWA ODPOCZYNKOWA NA KONIEC SERII 2-3 MINUTY.

Przesadna dyscyplina jednakowoż może przytłaczać i mieć efekt odwrotny, zatem przede wszystkim traktujmy się dobrze a nie surowo, operujmy faktycznymi zdarzeniami a nie intencjami.

Szukajmy równowagi. Raz znaleziona, nie zostaje z nami na zawsze;)

MUZYKA DO TRENINGU – SZUKAJ, ZNAJDŹ I PERSONALIZUJ

Prosta sprawa niby, włącz swoją ulubioną muzykę i jedziesz. Muzyka, tak jak i ćwiczący ma swój temperament. Biorąc pod uwagę że trening po 35 roku życia to dla większości przywracanie równowagi w ciele i w duchu warto zastanowić się jaki charakter intensywności jest nam najbliższy. Zbyt mocna muzyka, nakręcająca, wpłynie na intensywność treningu, pytanie gdzie należy tą intensywność zawrzeć. Po długiej przerwie nie warto ładować wielu powtórzeń czy istotnych obciążeń aby mięśnie paliły, piekły i „trzeszczały”. W takiej sytuacji liczy się kontrola ruchu w każdej fazie, jego zakres i komfort pracy. To określa intensywność, uwaga poświęcona jakości oraz kontroli nad ruchem nie powinna być zakrzykiwana. Taka też muzyka najlepiej sprawdzi się przy takim treningu.

Podczas treningu możemy też poznawać całe płyty wykonawców których cenimy, odkrywamy czy podczas poszukiwania. Ciekawą alternatywą są też znane już płyt czy utwory w wersjach koncertowych.

Z kolei kiedy planujemy choć z mniejszą chęcią działania treningowe już nam rozpoznane i dość bezpieczne wtedy poszukujmy kopa, nakręcającej intensywności.

Jak się chce to się robi a jak się nie chce to trzeba użyć mądrego fortelu i zacząć sposobem przy inspirującym akompaniamencie.

Od spokoju po burze z piorunami i elektroniczne tornada, oto moja subiektywna lista przebojów na treningi – numery na liście całkiem przypadkowe i dla porządku, to nie ranking! 🙂 – wpis ten będę edytował i dodawał do tej listy muzykę wartą uwagi i „użycia”.

  1. https://www.youtube.com/watch?v=MvQqH3zPHTI&t=1211s – DAFT PUNK – RANDOM ACCESS MEMORIES
  2. https://www.youtube.com/watch?v=BswuwCn1hBo&list=PLaVHibd49QFIfADpOMaCe1sOYadu16ENs – AIR – MOON SAFARI
  3. https://www.youtube.com/watch?v=jNu7TWNvU7o&t=763s – CINEMATIC ORCHESTRA – MAN WITH A MOVIE CAMERA
  4. https://www.youtube.com/watch?v=Q-tVeCMM0fA&t=879s – OFFSPRING – SMASH
  5. https://www.youtube.com/watch?v=6kE0LJ1fb1c&t=374sTHE PRODIGY – THE FAT OF THE LAND
  6. https://www.youtube.com/watch?v=YQibjGnn6TE –DAFT PUNK – ALIVE 2007
  7. https://www.youtube.com/watch?v=YfpFrbeUiMA – FATBOY SLIM – GREATEST HITS
  8. https://www.youtube.com/watch?v=mgwJURA25GE&t=314s – FOO FIGHTERS – GREATEST HITS
  9. https://www.youtube.com/watch?v=kHdCWPrEaOc – GUNS N ROSES – GREATEST HITS
  10. https://www.youtube.com/watch?v=ajbr64jeLjQ&t=528s – BEASTIE BOYS – ILL COMUNICATION
  11. https://www.youtube.com/watch?v=3NMb4CkoZys –BEASTIE BOYS – CHECK YOUR HEAD
  12. https://www.youtube.com/watch?v=bQNQxwDVd1kA PERFECT CIRCLE – MER DE NOMS
  13. https://www.youtube.com/watch?v=5xG_8N-vLhwA PERFECT CIRCLE – THIRTEENTH STEP
  14. https://www.youtube.com/watch?v=tLUjGmfRS94SYSTEM OF A DOWN – TOXICITY
  15. https://www.youtube.com/watch?v=uhCf5VZkcoIRAGE AGAINST THE MACHINE – RATM
  16. https://www.youtube.com/watch?v=ygfv46TsTyg – FAITH NO MORE – ANGEL DUST
  17. https://www.youtube.com/watch?v=nZacopN7zbY&t=119s – FAITH NO MORE – THE REAL THING
  18. https://www.youtube.com/watch?v=OxKnO9GzgQM – GRAMATIK – JUST JAMMIN
  19. https://www.youtube.com/watch?v=axNaYsxmrJs&list=PL2OsPOqbcVAr3lkK2v0IUVtqDFH5WrQ0t – CHEMICAL BROTHERS – NO GEOGRAPHY
  20. https://www.youtube.com/watch?v=jb7cTUwPG-A&t=1613s – JUSTICE – CROSS
  21. …CDN…

ZDROWA MOBILIZACJA – ŻEBY SIĘ ZACHCIAŁO

Wiele osób odczuwa niechęć i brak mocy aby rozpocząć regularną aktywność fizyczną. Zastałe ciało i znieruchomiały kręgosłup promują płytki oddech. Te wszystkie elementy nakręcają się nawzajem i odbierają nam siły, chęci i elastyczność.
Proste sekwencje ruchów które odblokują wasze ciało i dodadzą energii są świetnym pomysłem na rozpoczęcie przygody z ćwiczeniami i poprawą formy fizycznej.

MACIERZ CZTERDZIESTOLATKA SZCZĘŚLIWE CIAŁO – LEPSZY CZŁOWIEK

Kiedy minąłem 40-tke na liczniku niewątpliwie dopadł mnie lekki niepokój, może nawet i miejscowa panika. Nie boję się liczby 40, natomiast moje ciało zaczęło być inne w zauważalny sposób. Doszło kilka elementów które stały się priorytetowe w treningu i nie są to elementy ze szczytu list przebojówani spalanie tłuszczu, ani masa, ani nawet rzeźba.

Łojej! Jaka bida!

Tak, to zajmuje chwilę zanim człowiek się oswoi ze zmianami w ciele związanymi z wiekiem. Kiedyś byłem kozakiem a teraz jestem bardziej rozważny i powściągliwy jeśli chodzi o intensywność treningów. Mimo wszystko pojawia się w człowieku pewna mądrość i refleksja nad stanem faktycznym i potrzebami ducha.

Priorytety teraz określa komfort funkcjonowania który przejawia się brakiem dolegliwości bólowych, i zauważalnych ograniczeń ruchowych oraz energia do działań przez cały dzień i tydzień.

Bolące kolana, spięte i bolące plecy, niepełny bezpieczny zakres ruchu w barkach, przygarbiona, „schowana” postawa – pod tą listą pewnie podpisze się wiele osób po 40-tce.

Chce się wyglądać lepiej, wyglądać dobrze, a jednocześnie coraz mniej jest czasu na to. No bo skoro musimy przestawić priorytety to z pewnych rzeczy należy zrezygnować, nie da się inaczej. Czyli upraszczając można przytoczyć taki ciąg myślowy – „mam już sporo tłuszczu tu i tam  więc muszę postawić na spalanie, a potem się trochę porobi rozciągania żeby te plecy i kolana nie bolały od ćwiczeń”. Oczywiste jest dla każdego – co ciekawe też dla statystycznego autora podobnych rozważań – że takie podejście sukcesywnie będzie nawarstwiać problemy z ruchomością i bólami w plecach i kolanach, albowiem oszukujemy się bardzo często, a weryfikujemy dużo rzadziej. Sesje u fizjoterapeuty pomogą na chwilę, ale to nasze podejście musi się zmienić, codzienna higiena ciała w celu poprawy jakości życia.

Czy nie wspaniale było by ruszać się bez ograniczeń i dolegliwości bólowych, często lecz nie za dużo, rozsądnie pracując nad dopasowanym do nas programem poprawy zdrowia i wyglądu, uwzględniającym zweryfikowane priorytety oparte na naszym zdrowiu oraz sposobie życia?

Sposób życia to element ukierunkowujący działanie, założenia dietetyczno treningowe, oraz czas jaki faktycznie jesteśmy w stanie poświęcić na treningi oraz przygotowanie posiłków. Sposób życia to rodzina – jeśli dzieci to ile i w jakim wieku. Sposób życia to znajomi oraz czas poświęcony na realizowanie własnych pasji czy po prostu na czytanie książek i poszukiwania.
Dzieci to czas, uwaga i energia. To przede wszystkim żywioł z którym warto nauczyć się żyć żeby samemu się wiele nauczyć, zamiast kruszyć kopie nad jego okiełznaniem. Rodzice mają różne ambicje i wzory do których dążą, ale dzieci są wszystkie podobne i angażujące na podstawowym poziomie.
Wyjście ze znajomymi, to często branie kredytu kosztem jutra – czyli spłata to kac na drugi dzień po wypitych procentach. Nie żyję zbyt higienicznie i nie będę wam wstawiał że tylko żuję sałatę, śpię 8h, i brzydzę się używkami. Staram się jednak zachować równowagę i skutecznie ją przywracać w trudniejszych chwilach.
Jak już ulepimy z tej materii kule i umieścimy je w pojemnikach 24 godzinnych  i a te w zbiornikach 7 dniowych, wtedy możemy dobierać resztę spraw ważnych. 

Zatem nie gońmy się do ciężkiej pracy kiedy należy poświęcić czas na poprawę funkcjonowania – porozciągać i rozgnieść przykurcze, i zmobilizować mięśnie do efektywnej pracy zamiast je „ masakrować”.:) Zatem niech „Trening na dziko” będzie Waszym powrotem do siebie, weryfikacją Waszych potrzeb i Waszego ciała, posłuchaniem siebie bez przeszkadzajek, na łonie przyrody. Wdech..:)
Gotowi na lepszych siebie? Do dzieła! Na początek spontaniczny trening w plenerze, dotykanie drzew, powrót do korzeni:) 

Róbcie swoje Dziewczyny i Chłopaki! Ja chciałbym Was nakręcić pozytywnie jak tylko się da!

TYŁ NA PRZÓD

Pośladki to temat numer 1.

Można nie posiadać kraty na brzuchu, ale jędrne i kształtne pośladki wyciągają dużo lepszą średnią w notowaniach atrakcyjnościMięśnie pośladkowe to również jeden z najważniejszych mięśni w zespole mięśni posturalnych oraz na pewno najsilniejszy. Tak wynika z nazwy i definicji.

Kolejna sprawa, która przemawia za pierwszeństwem tyłu, to fakt, iż zawsze w mniejszym lub w większym stopniu podczas ćwiczeń na mięśnie pośladkowe ćwiczymy również uda przód i tył. Kolejny atut to fakt, że trenując nogi/pośladki naprzemiennie, mobilizujemy wewnętrzne i zewnętrzne mięśnie ud oraz mięśnie głębokie, szkieletowe, odpowiedzialne między innymi za równowagę i refleks. Czyli niby tylko „tyłek”, a stoi za nim cały szereg korzyści, które jeszcze potwierdzają silną metaboliczną odpowiedź organizmu na trening nóg – podwyższona konsumpcja kalorii jeszcze kilka godzin po treningu.

Myślę, że ciężko z tym wszystkim polemizować, bo hasło „czas ruszyć d…pę” ma solidne fundamenty merytoryczne.
Warto podkreślić, że zupełnie nierozsądne jest myślenie o ćwiczeniu pośladków jako o domenie kobiet. Każdy ma swoje 4 literki i powinien je mobilizować do pracy dla zdrowia ogólnego i wyglądu szczególnego.

W związku z powyższą litanią ochów i achów nad wagą ćwiczeń pośladków pozwalam sobie zaprezentować krótki, ale intensywny trening, który dojdzie gdzie trzeba i zajmie jakieś 25 minut pięknego słonecznego poranka lub popołudnia.
Sekwencje ćwiczeń wykonaj od 2 do 4 razy!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Co znaczy SFITS, i dlaczego to jest takie dobre?

STREGTH & FORM INDIVIDUAL TRAINING SYSTEM

SFITS- holistyczny system treningowo – diagnostyczny oparty na 20 latach doświadczeń pracy z ciałem. Metody treningowe SFITS czerpią z metodyki sztuk walk, tańca, treningu siłowego i funkcjonalnego. Na tej bazie ćwiczący w miarę realizowania planu treningowego buduje solidne fundamenty w oparciu o poszczególne elementy treningowe, których celem najważniejszym jest działanie prozdrowotne. Punktem wyjścia jest umożliwienie wykonywania pełnych ruchów w stawach w odciążeniu oraz niwelowanie dolegliwości bólowych i dyskomfortu.
W dalszych etapach poprzez ćwiczenia funkcjonalne uzdrawiamy i utrwalamy zdrowe wzorce ruchowe sukcesywnie moderując intensywność.
Kolejny, trzeci etap, to budowanie siły i wytrzymałości. Opieramy się na ciężarze własnym – kalistenika, oraz ciężarach wolnych – hantle, sztangi, kettlebells.
Ważne jest że w każdym etapie występują elementy z dwóch pozostałych, zajmują jednak istotnie mniejszą część treningu.
Dzięki takiemu podejściu występuje duża różnorodność form treningowych. Należy przy tym wszystkim podkreślić że dyspozycja psychofizyczna stanowi punkt decydujący o kierunku i intensywności treningu. To trening jest dla człowieka, który podlega wahaniom i odchyleniom. Kiedy dochodzi do silnych odchyleń, ruch powinien równoważyć stan psychiczny i dyspozycję. Wyciszenie człowieka bywa trudne, a męczenie go wówczas nie ma sensu.

Elementy zmiany diety są najczęściej najważniejszym elementem poprawy zdrowia i wyglądu fizycznego. Każdy etap pracy wymaga zaangażowania ćwiczącego w wypracowanie najefektywniejszych składników diety we współpracy z trenerem i dietetykiem. Nie ma treningu który wynagrodzi szkodliwe i bezwartościowe jedzenie. Dobre jedzenie i rozsądny trening to lepsze życie.

 Michał Glibowski

Puszyści do boju!

Od czego powinny zacząć trening osoby otyłe, aby zdrowo i konsekwentnie przeprowadzić transformację swojego ciała?

W powszechnej opinii najsilniej przebija się strategia oparta przede wszystkim na wysiłku typu cardio – rower, marsz, marszobieg itp. Według najnowszych badań przeprowadzonych przez brytyjskich naukowców – źródło (https://physoc.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.14814/phy2.13799), również trening siłowy potrafi trwale poprawić formę w dłuższej perspektywie czasowej. Głównym założeniem badania było odpowiedzieć na dwa pytania: Czy osoby otyłe mogą budować umięśnienie jak szczupli ludzie? oraz, czy otyłość utrudnia budowanie masy mięśniowej?

Do badania zaproszono 17 osób, kobiet i mężczyzn w wieku od 19 do 32 lat od szczupłych po osoby otyłe. Przed rozpoczęciem badania pobrano próbki krwi oraz dokonano biopsji tkanki mięśniowej. Po lekkiej rozgrzewce obejmującej 3 sety po 5 powtórzeń, uczestnicy wykonywali pojedyncze powtórzenia z progresją ciężaru aż do odmowy (czyli do momentu kiedy obciążenie było zbyt duże aby wykonać prawidłowy ruch). Po treningu pobierano co godzinę próbki krwi i mięśnia przez cztery godziny.

Po przeanalizowaniu próbek badacze doszli do wniosku że nie było powiązania pomiędzy otyłością a syntezą białek w mięśniach. Potencjał do nadbudowy umięśnienia u wszystkich badanych był podobny.

Dlatego rozpoczęcie treningów na siłowni przy otyłości będzie świetnym pomysłem na start. Efekt treningu siłowego daje wspaniałego „kopa” energetycznego dzięki któremu być może chętniej zaczniemy szukać urozmaiceń naszego treningu. Tak jak głoszą lekarze od lat że dwa lub trzy 30 minutowe spacery w tygodniu o średniej intensywności są wspaniałym prozdrowotnym treningiem, tak warto połączyć przyjemne z pożytecznym. Można powiedzieć że to całkiem nie dużo, aby zrobić sobie wspaniały prezent na lata.

IMG_2962

Miejsc do dźwigania znajdziemy całe mnóstwo, a dostęp do instrukcji jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia jest powszechny.

 

Kobiety często unikają ciężarów twierdząc że „porosną im mięśnie od tego i będzie problem”. Ja twierdzę że gorzej jeśli w ogóle drogie panie wykluczycie ćwiczenia siłowe. Rozbudowa umięśnienia nie oznacza od razu zwiększenia rozmiarów. To lata pracy, specjalistycznej diety i wyrzeczeń.

Trening oporowy, zawsze pociąga za sobą poprawę proporcji ciała oraz znakomicie ujędrnia newralgiczne punkty takie jak pośladki, uda, brzuch i ramiona.  

Zatem zachęcam Was, dźwigajmy!

Michał G.

„Lepiej ciało reanimować niż ćwiczyć trupa”

Ma to sens, kiedy spojrzymy na początek drogi, treningu, dnia. Kiedy przychodzi do mnie na trening człowiek i widzę że jego głowa jest gdzie indziej, ciało w różnych miejscach jest niedrożne, przykurczone, obolałe, to jaki sens ma pakowanie takiego kogoś od razu w ciężki trening, czy w ogóle w trening. Należy najpierw wyzerować ciało na ile to możliwe, umysł – poszerzyć oddech, uelastycznić arterie znieruchomiałe i rozruszać łagodnie bolesne miejsca i okolice (jeśli ból nie wziął się z kontuzji). Tak przygotowane ciało dopiero wówczas zareaguje pozytywnie na trening.

Mówi się, i to słuszne, że trzeba cisnąć.

Mało się mówi o tym że to pojecie może i ma bardzo szerokie odniesienie. „Trzeba się cisnąć żeby ćwiczyć lżej przez pewien czas” – to moje; „trzeba się cisnąć żeby nie zaczynać treningu z bólem, połamany”, to dla każdego; „trzeba się cisnąć żeby uwzględnić czas, żeby on nas zbyt mocno nie uwzględnił”. Bądź mądry, opieraj się na faktycznych danych, nie na własnych „ pobożnych życzeniach”. Nie traktujmy haseł reklamowych jako naszych własnych recept na podejście do treningu.

Realizm i samoświadomość niech nadają ton naszemu szczęściu i efektom treningowym. 

Kolorowe jarmarki zostawmy malowanym kuglarzom.

Do trzech i już jesteśmy w lepszym miejscu:

1 -> jak jest?

Stan obecny-bez oszukiwania się-mentalnie, fizycznie, faktycznie, ocena mocnych i słabych punktów obecnej dyspozycji oraz ich stosunek. Jeśli cos mi dokucza to nie omijam tego i „cisnę”* mocne strony-zły pomysł!

2 -> co będzie?

Skoro powyższe zrobiłem/łam rzetelnie, wówczas nie powinno być mi szkoda poświęcić więcej czasu na automasaż rolką z pianki, bo nie poćwiczę tyłka, czy bicka.

Przywracamy równowagę, i windujemy naszą energię, a nie spalamy jej w piecu targetów.

 

3 -> warto było?

Zweryfikujmy nasze podejście do powyższych po 2 – 3 dniach – aby efekt entuzjazmu treningowego nie zaburzył oceny faktycznych długoterminowych priorytetów.

To dobry moment aby jaśniej widzieć ponownie punkt pierwszy.

To dobry moment aby lepiej zrozumieć siebie-nasze ciało i umysł w połączeniu.

To nie jakieś ezoteryczne pierdoły – to są fakty drodzy państwo, a fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem…

image1.jpeg