CBD

Pierwsze zapiski o używaniu konopi w celach poznawczo – leczniczych datowane są na 5000lat przed naszą erą. Dziś wiemy już na pewno że konopie niosą ze sobą ogromną moc leczniczą. Spektakularny efekt pokazuje film na którym Pani Jill cierpiąca chorobę na Parkinsona, po użyciu oleju z THC jej ciało uspokaja się i niemalże całkowicie przestaje trząść. Leki jakie dotychczas przyjmowała praktycznie nie poprawiały jej komfortu życia.

(polecam całą prezentację, natomiast film z Jill zaczyna się około 0:45)->

https://www.youtube.com/watch?v=oJbOQ9P2NYQ&t=600s

To badania nad konopiami popchnęły badaczy do odkrycia systemu endokannabinoidowego, o którym będzie za chwilę.

W konopiach zidentyfikowano ponad 400 substancji chemicznych, z których około 100 odpowiada za ich charakterystyczny zapach. Większość z nich to lotne terpeny i seskwiterpeny. Składniki odpowiedzialne za psychoaktywność konopi to kannabinoidy.

Najważniejsze związki występujące w konopiach to:

  • tetrahydrokannabinol (THC) – Jego działanie psychoaktywne jest efektem łączenia się z receptorami komórek nerwowych zwanych receptorami kannabinoidowymi.
  • kannabidiol (CBD) i produkt jego rozkładu, kannabinolSpośród wszystkich substancji zawartych w konopiach siewnych cztery można wyszczególnić jako dominujące; są to dwa izomery THCkannabinol (CBN) i właśnie CBD, który jest, obok THC, najlepiej przebadany. Jego zawartość w suszu konopnym jest zmienna. Sam kannabidiol nie wpływa na aktywność lokomotoryczną, temperaturę ciała, pamięć, czy sedację(USPOKOJENIE, OBNIŻENIE NAPIĘCIA I NIEPOKOJU) u zażywającej go osoby.

W dalszej części przyjrzymy się bliżej właśnie tej substancji która jest głównym składnikiem olejków CBD.

  • α-pinen – organiczny związek polifenolowej grupy terpenów. Jest składnikiem wielu aromatycznych roślin dietetycznych, takich jak mięta, bazylia, amfora, bupleurum i psidium. ako silny przeciwutleniacz hamuje prostaglandynę E1 i NF-κB, przyczyniając się w ten sposób do zgłaszanych efektów przeciwzapalnych i przeciwrakotwórczych. (źródło: https://www.sciencedirect.com/topics/agricultural-and-biological-sciences/alpha-pinene – jest to wiarygodne źródło badań naukowych istniejące od 1997roku)
  • mircen –  organiczny związek chemiczny z grupy węglowodórów nienasyconych pochodzenia naturalnego, należący do monoterpenów i stanowi składnik wielu olejków eterycznych. Posiada silne własności zapachowe. Występuje często u roślin takich jak sosnakminekwawrzynkoperkonopieszałwiaestragonimbir
  • trans-β-ocymen – grupa organicznych związków chemicznych z grupy monoterpenów o wzorze C10H16, w skład której wchodzą stereoizomery α-ocymenuβ-ocymenu i allo-ocymenu. Występują naturalnie w olejkach eterycznych, m.in. w olejku lawendowym i olejku nagietkowym. Są wykorzystywane w przemyśle perfumeryjnym
  • α-terpinolen – silne działanie przeciwgrzybicze i owadobójcze, nie wywoływał stresu oksydacyjnego; jednak naukowcy stwierdzili, że α-terpineol ma wysoki potencjał antyoksydacyjny i antynocyceptywny (https://www.sciencedirect.com/topics/pharmacology-toxicology-and-pharmaceutical-science/terpinolene)
  • transkariofilen – jeden z ważniejszych składników loślin leczniczych używanych do walki z chorobami i zjawiskami neurodegeneracyjnymi. β-kariofilen wyróżnia się tym, że jest pierwszym znanym „kanabinoidem w diecie”, powszechnym składnikiem żywności o statusie GRAS (ogólnie uznanym za bezpieczny) i zatwierdzonym przez FDA (USA) do stosowania w żywności. β-kariofilen jest głównym seskwiterpenem nadającym pikantność pieprzowi czarnemu; jest również głównym składnikiem goździków, chmielu, rozmarynu, copaiby i konopi. Był to jeden z pierwszych związków pochodzących z konopi, innych niż THC, CBD i CBN, które wiążą się bezpośrednio z receptorami endokannabinoidowymi. W rzeczywistości był to jeden z pierwszych związków pochodzących z konopi indyjskich o zasadniczo innej strukturze niż klasyczne kannabinoidy, który oddziałuje z układem endokannabinoidowym u ludzi.
  • α-humulen – jest jednym ze składników olejku eterycznego z szyszki chmielu Humulus lupulus, od którego wywodzi się jego nazwa. Stężenie humulenu różni się w zależności od odmiany rośliny, ale może wynosić do 40% olejku eterycznego. Humulene i produkty jego reakcji w procesie warzenia piwa nadają wielu piwom „chmielowy” aromat. Stwierdzono, że szlachetne odmiany chmielu mają wyższy poziom humulenu, podczas gdy inne gorzkie odmiany chmielu zawierają niski poziom. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe.
  • tlenek kariofilenu – substancja często występująca w olejkach aromatycznych zawartych w substancjach o działaniu przeciwzapalnym – m. in. w cynamonie.

Czym w zasadzie jest ten tajemniczy układ który odkryto po czym zapomniano na 30 lat?

Układ endokannabinoidowy – ECS składa się z rozsianych po całym organizmie receptorów, które regulują niemal wszystkie procesy zachodzące w naszym ciele. Mimo jego ogromnej roli w funkcjonowaniu organizmu, odkryty został dopiero w 1988 roku przez zespół profesora Raphaela Mechoulama zwanego “ojcem badań nad kannabinoidami”. Teraz wiadomo już, że ECS posiadają wszystkie ssaki.

(https://medicana.pl/zanim-zostaniesz-pacjentem/jak-odkryto-uklad-endokannabinoidowy/)

System endokannabinoidowy to system sygnalizacji nerwowej w całym ludzkim ciele, który pomaga utrzymać stabilność fizjologiczną, emocjonalną i poznawczą. Układ endokannabinoidowy (ECS) to złożony system sygnalizacji komórek nerwowych, który moduluje funkcje ośrodkowego układu nerwowego i pomaga w utrzymaniu homeostazy.

Układ endokannabinoidowy to ważny układ modulujący funkcje mózgu, układu hormonalnego i układu odpornościowego.

Wydaje się, że odgrywa bardzo ważną rolę regulacyjną w wydzielaniu hormonów związanych z funkcjami rozrodczymi i odpowiedzią na stres.

Ważnymi elementami tego układu są: receptory endokannabinoidowe (typy CB1 i CB2), ich endogenne ligandy (N-arachidonoiloetanoloamid, 2-arachidonoiloglicerol), enzymy biorące udział w ich syntezie i degradacji oraz antagoniści kannabinoidów. U człowieka układ ten kontroluje również homeostazę energetyczną i wpływa głównie na funkcję ośrodków pobierania pokarmu w ośrodkowym układzie nerwowym oraz czynność przewodu pokarmowego. Układ endokannabinoidowy reguluje nie tylko ośrodkowe i obwodowe mechanizmy przyjmowania pokarmu, ale także syntezę i obrót lipidów w wątrobie i tkance tłuszczowej oraz metabolizm glukozy w komórkach mięśniowych. Wykazano, że rymonabant, nowy i selektywny bloker ośrodkowego i obwodowego receptora kannabinoidowego-1 (CB1), zmniejsza masę ciała i poprawia czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego (zespół metaboliczny) u otyłych pacjentów poprzez zwiększenie poziomu cholesterolu HDL i adiponektyny we krwi, a także zmniejsza stężenia cholesterolu LDL, leptyny i białka C-reaktywnego (marker prozapalny). Można zatem spekulować na temat przyszłego klinicznego zastosowania antagonistów CB1 jako środka poprawy pulsacji gonadotropin i zdolności zapłodnienia, a także zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym i cukrzycy typu 2. Leki działające jako agoniści receptorów CB1 (Dronabinol, Dexanabinol) są obecnie proponowane do oceny jako leki do leczenia zaburzeń neurodegeneracyjnych (choroby Alzheimera i Parkinsona), padaczki, lęku i udaru.

Niesamowite, ale w końcu ktoś nazwał to z czego korzystali nasi praprzodkowie stosując zioła i podchodząc holistycznie do człowieka – zanim przemysłowa rewolucja zawładnęła światem. Jak na ironię można by rzec to świat nauki odrzucił istnienie takiego interdyscyplinarnego połączenia pomiędzy naszymi systemami.

Biedne te wiedźmy co je na stosie palili. Chciał nie chciał zginęły w imię nauki.

Co ciekawe i straszne, mimo tak istotnej funkcji tego układu, badania nad nim praktycznie nie miały miejsca od blisko 30 lat

Po tym naukowym wstępie, przejdźmy do CBD. Kanabidiol to jeden ze składników chemicznych występujących w konopiach. Badania i doświadczenia użytkowników dowodzą że znacznie obniża stres, napięcie mięśniowe i pomaga przy bezsenności. Składniki olejków CBD przy znikomym występowaniu THC – składnika psychoaktywnego, występując wspólnie mogą wpływać na działanie przeciwzapalne. Zbyt duża liczba zapaleń, obniża naszą odporność i wpływa negatywnie na gospodarkę hormonalną  obniżając jakość samopoczucia i odbierając nam siły witalne.

Łatwo zauważyć jak uwydatnia się pewna rozpiętość jeśli chodzi o ceny olejków CBD. Te same 15ml 10% Olejku CBD potrafi różnić się nawet 3 krotnością ceny.

Na czym polega różnica, czy to tylko marketing czy coś więcej?

Wiele firm opiera swoje produkty z olejkami na czele na syntetycznie uzyskanym CBD. Można powiedzieć że jest to chemiczna czysta postać tej substancji – zakładając że producent dochowuje należytej staranności przy badaniu jakości produkcji.

Takie produkty są tańsze, ale też ich proces produkcyjny jest łatwiejszy.

Olejek o tak zwanym pełnym spektrum uzyskiwany jest z roślin i posiada oprócz CBD również szereg składników z których tylko kilka opisane zostało na początku. Terpeny i seskwiterpeny to substancje występujące w przyrodzie i odpowiedzialne za szereg zbawiennych dla zdrowia sposobów oddziaływania. Co więcej wszystkie organizacje które analizowały CBD pod kątem dopuszczenia do obrotu przyznawały że nie ma żadnych długotrwałych lub niebezpiecznych działań CBD a jego przedawkowanie nie jest niebezpieczne dla życia – mam na myśli zarówno organizacje w USA, jak i europejskie organizacje funkcjonujące w obrębie poszczególnych państw.

Relacje i odczucia milionów użytkowników CBD na całym świecie pokazują że nie mamy jedynie do czynienia z efektem placebo. Pojawiła się ogromna liczba publikacji i filmów o tym jak efektywnie olejek CBD wpłynął na zdrowie i samopoczucie ludzi. Należy dodać że często przepisywane środki medyczne – czyli na receptę, często nie pomagały, natomiast lista działań niepożądanych przy zastosowaniu danego środka może być przerażająca i długa. CBD z pewnego źródła, w naturalnej jakości z pełnym spektrum działania praktycznie nie posiada skutków ubocznych.

Trudno jednak nie być sceptycznym co do faktycznego składu produktu. W badaniach przeprowadzonych w UK przez Center of Medical Cannabis wykazano że 62% produktów w ogóle nie posiadało cannabidiolu. Ha, ha, ha… Niestety kochani suplementy diety w naszym kraju nie mają się lepiej (polecam i odsyłam zainteresowanych do artykułu o suplementach).

Wiele produktów z CBD dostępnych w Polsce pochodzi niestety z importowanych roślin, lub gotowych komponentów, które są na miejscu tylko etykietowane. Szukając najlepszego oleju konopnego, warto szukać nie tylko polskich produktów, ale również polskich składników. 

Przede wszystkim na początku już ważne jest, jakiej jakości jest roślina i czy uprawy prowadzone są na odpowiednio kwasowej i niezanieczyszczonej glebie. W dalszej kolejności po zbiorach przechodzimy do pozyskiwania ekstraktu z roślin. Biorąc pod uwagę metody które najmniej niszczą drogocenne składniki roślin możemy wyróżnić dwie metody. Dane wskazują że ekstrakcja metodą alkoholową pozostawia najwięcej substancji roślinnych – choć przynosi najbardziej jakościowy produkt, to niestety produkcja wymaga użycia dość silnych chemikaliów co czyni samą produkcję przy tej technice mniej ekologiczną. Metoda ekstrakcji CO2 z kolei pod tym względem wypada trochę lepiej, jest to produkt wysokiej jakości – natomiast spektrum składników olejku jest uboższe i sam olejek pozyskiwany w tym procesie ma prostszy skład.

Wiemy że CBD działa, jednak poświęćmy czas i energię aby znaleźć zaufanego dostawcę i otrzymać produkt o najwyższej jakości. Przepatrzcie komentarze, popytajcie ludzi.

Na szczęście temat w naszym kraju jest powoli odczarowywany z zabobonów a ludzie świadomi szukają zdrowych i naturalnych alternatyw zastępujących ogólnodostępne środki przeciwbólowe które niszczą naszą florę jelitową i obciążają wątrobę.

Źródła z których korzystałem i mogą się Wam wydać ciekawe:

https://businessinsider.com.pl/firmy/oleje-cbd-w-polsce-kwitnie-biznes-na-legalnych-pochodnych-konopi/74q47st

SUPLEMENTY – CO MAMY A CZEGO BYŚMY SOBIE ŻYCZYLI

ORAZ CZY BRANIE SUPLEMENTÓW MOŻE OBNIŻYĆ NATURALNĄ ABSORPCJĘ SKŁADNIKÓW ODŻYWCZYCH?

  • CZY MOŻLIWA JEST SYTUACJA KIEDY POBIERANIE ZEWNĘTRZNYCH SKŁADNIKÓW DEMOBILIZUJE ORGANIZM DO POZYSKIWANIA ICH W NATURALNY SPOSÓB I/LUB Z POŻYWIENIA – CO W EFEKCIE POGARSZA SYTUACJĘ KTÓRĄ CHCIELIŚMY POPRAWIĆ ?
  • CZY MOŻEMY PODZIELIĆ SUPLEMENTY NA TE BARDZIEJ EKSPERYMENTALNE I TE KTÓRYCH POZYTYWNE DZIAŁANIE ZOSTAŁO JUŻ UDOWODNIONE ?
  • JAKICH SKŁADNIKÓW SUPLEMENTÓW NALEŻY UNIKAĆ I DLACZEGO?

Dziś mowa będzie o suplementach diety!

Po szybkim wpisie na temat jakości oraz ilości zanieczyszczeń w pożywieniu, logicznym ciągiem przenosimy się w świat kapsułek, tabletek, proszków, napojów które wypełnią lukę powstałą przez nasze niedoskonałe wybory, środowisko i pożywienie jakie spożywamy.

No bo w zasadzie tak sobie to wyobrażamy – niedobór witaminy „z” – kupuje witaminę z w kapsułkach i pyk, problem znikł. Oczywiście co bardziej wścibskie i uparte jednostki mogą mieć podejrzenie że to nie tak, że to tylko efekt mechanizmu. Często się tak zachowujemy jak kierowca który zalewa bak niskiej jakości paliwem kradzionym z poligonu, po czym gdy samochód zaczyna się dławić krztusić i popiardywać wówczas kierowca wysiada z auta i zagląda w rurę wydechową. No może trochę popłynąłem, ale czyż nie ma podobnego schematu w przypadku suplementów. Jemy bzdury, a gumą łatamy dziury. No widzę że mam dziś rymowany flow.

Przejdźmy zatem do podstawowego bla bla, które warto znać aby wiedzieć co tak naprawdę w świetle prawa może się kryć pod hasłem SUPLEMENT DIETY.

CZYM SĄ SUPLEMENTY DIETY?

Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety, będącym skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych lub innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny, pojedynczych lub złożonych, wprowadzanym do obrotu w formie umożliwiającej dawkowanie.

Suplement diety może być wprowadzony w postaci: kapsułek, tabletek, drażetek i w innych podobnych postaciach, saszetek z proszkiem, ampułek z płynem, butelek z kroplomierzem i w innych podobnych postaciach płynów i proszków przeznaczonych do spożywania w małych, odmierzonych ilościach jednostkowych, z wyłączeniem produktów posiadających właściwości produktu leczniczego w rozumieniu przepisów prawa farmaceutycznego (art. 3 ust. 3 pkt 39 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia).

Maksymalny dopuszczalny poziom zawartości witamin i składników mineralnych oraz innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny efekt fizjologiczny zapewnia, że zwykłe stosowanie suplementu diety zgodnie z informacją zamieszczoną w oznakowaniu będzie bezpieczne dla zdrowia i życia człowieka. Dalej znajdziemy szczegółowe wymagania dotyczące produktów, informacji na nich zawartych itd. – są to informacje ważne dla producentów suplementów.

Zgodnie z prawem, to żywność,

mimo że ich forma (kapsułka, tabletka) zbliżona jest do leków.

Część suplementów jest sprzedawana w aptekach, jednak nie zmienia to faktu,

że są środkami spożywczymi.


Główny Inspektor Sanitarny otrzymuje coraz więcej zgłoszeń o wprowadzeniu do obrotu suplementów diety.

Dla porównania: w 2008 r. wpłynęło 1115 nowych wniosków, a w 2018 r. – aż 13 845.

W sumie od 2007 r. zarejestrowano ponad 74 tysiące suplementów. Suplementy diety nie są lekami – nie leczą, ani nie zapobiegają chorobom. Jednak kupujemy je na potęgę. W 2015 r. Polacy wydali na nie 3,5 mld złotych, kupując blisko 190 mln opakowań.

CIEKAWOSTKA

Niestety teraz część powiadomień składanych teraz do GIS zawiera niekompletne informacje na temat produktu. Zgodnie z dziś obowiązującymi przepisami firma wprowadzająca produkt na rynek nie ma wyznaczonego czasu, w którym musi uzupełnić braki i bywa, że sanepid czeka… 9 lat na doprecyzowanie jakie substancje czynne zawiera suplement. Nowela ma wprowadzić terminy, w których trzeba uzupełnić braki w zgłoszeniu.

Źródło: https://www.prawo.pl/zdrowie/suplementy-diety-planowana-zmiana-przepisow,367120.html

Straszne to dosyć…ale idźmy dalej.

O tym, że rynek suplementów diety nie jest dobrze uregulowany wskazywała Najwyższa Izba Kontroli. W 2017 r. kontrola wykazała, że niektóre produkty zawierały bakterie kałowe, stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy, niewykazane w składzie szczepy drobnoustrojów. Izba podkreślała, że obecność tych substancji stwarzała poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia konsumentów.

NIK zwracała uwagę na to, że obecne prawo pozwala na to, aby każdy mógł wprowadzić na rynek suplement, deklarując jedynie jego skład.

„Teoretycznie istnieją szanse, że produkt, który trafia na rynek, zostanie zbadany, jednak w praktyce skala rynku przekracza aktualne możliwości kontrolne Inspekcji Sanitarnej. (…) W licznych przypadkach sprzedawane suplementy diety nie są badane. Ochrona konsumentów staje się wówczas fikcją” – podkreślała NIK.(2017rok)

Jeśli organy państwowe działały jeszcze 5 lat temu w zakresie kontroli suplementów w taki sposób  – co oznacza w wielkim skrócie totalną samowolkę połączoną z zabawą w ciuciubabkę z organami kontroli to czego możemy się spodziewać po producentach w taki sposób nadzorowanych?

Czy możemy się spodziewać że pomimo takiej swobody w działaniu producentów suplementów choć część z nich postawiła na rzetelne laboratoria, niezanieczyszczony i kontrolowany proces produkcji oraz dobieranie właściwych, nawet nie koniecznie najlepszych składników?

Zatem pytanie o tak wnikliwą analizę jak zbadanie wpływu suplementów na naturalną absorpcję składników odżywczych w świetle tego wszystkiego, jest jak pytanie kto chce herbaty w środku frontu podczas drugiej wojny światowej.

Państwo o nas nie dba w tej kwestii.

Nie ma tu żadnych ograniczeń, a nowe wytyczne wydają się tylko szermierką pomiędzy ustawodawcami i producentami o to kto szybciej przesunie wajchę produkcji lub wprowadzi nowy „zdrowszy” produkt na rynek.

Częściej i szerzej dostępny suplement to nie suplement który jest bezpieczny czy lepiej skontrolowany. To tylko skalowalny produkt spożywczy, nie panaceum.

W świetle tego czego się dowiedziałem na temat suplementów, i co Wam przekazuję moja wstępna teza wydaje się być utopijną wersją świata, gdzie jest jednak jakaś część rzeczywistości która bada stan rzeczy i ich działanie. Na pewno gdzieś istnieją źródła obiektywne które dostarczyły by nam pewnych ważnych informacji w tym zakresie ale ich istnienie nie przynosi takiego strumienia pieniędzy jak sprzedaż suplementów.

Biorąc to pod uwagę mimo to możemy wysnuć całkiem logiczne i ważne wnioski.

Po pierwsze – rynek suplementów jest tak ogromną i nadal słabo kontrolowaną branżą w naszym kraju że głównego wsparcia naszego zdrowia i dyspozycji psychofizycznej szukajmy lepiej w tym co codziennie zjadamy, lub też czego jemy mało z takiej czy innej przyczyny. Kiedy postaramy się racjonalnie wypełnić te luki, wówczas można się pokusić o wsparcie suplementami.

Po drugie – opierajmy wybór suplementów na produktach sprawdzonych przez lata zarówno przez konsumentów jak i dietetyków oraz może czasami w wyjątkowych przypadkach lekarzy.

Po trzecie – nie uzależniajmy się od tabletek, kapsułek itd. Jeżeli już bardzo musimy to stosujmy suplementy krótkofalowo. Jeśli mieliśmy wrażenie że nam służą wówczas po miesiącu przerwy wróćmy do sprawdzonych suplementów diety. Nawet suplementy które nam służą mogą nieść ze sobą część niepożądaną na którą początkowo nie zwrócimy uwagi szczęśliwi że dany środek przyniósł nam rozwiązanie danego problemu lub w dostatecznym stopniu pozytywnie na niego wpłynął.

Umiar i powściągliwość przynoszą więcej dobrego niż wszyscy lekarze leki i suplementy razem wzięte. Tak jak trucizna w małych ilościach potrafi leczyć, tak zbyt wiele dobrego może prowadzić do choroby.

Po czwarte – istnieje wiele badań które wykazują szkodliwe działanie suplementów, w wyniku czego zwiększał się istotnie odsetek zachorowalności na raka lub zwiększało się prawdopodobieństwo przedwczesnej … śmierci.

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat odsyłam np. do tych filmów:

To oczywiście otwiera pewną kwestie która jest fantastyczną furtką dla producentów i w zasadzie trzeba przyznać że ma to logiczne uzasadnienie. Badania były oparte na suplementach które uzyskiwane były w określony sposób, produkował je konkretny producent i mogły być obarczone czynnikiem który nie był brany pod uwagę a silnie wpływał na efekty stosowania. No i nie zapominajmy że jednak część technologii przyczynia się dla dobra ludzkości zatem i część suplementów z przeszłości zupełnie nie przystaje do nowych warunków technologicznych produkcji i czystości preparatów.

Po piąte, warto spojrzeć na nasz organizm tak jak faktycznie funkcjonuje. Nie jestem lekarzem ale jak każdy świadomy człowiek wiem że organizm ludzki to niesamowicie złożony mechanizm na wielu płaszczyznach. Więc nie jest tak że jeśli jemy mniej warzyw, a owoców na przykład wcale od 2 tygodni to przez pewien niedobór witaminy c padamy od razu na przeziębienie, grypę itp. wirusy. W pewien sposób nasz organizm kompensuje niedobory i bardzo często ta kompensacja jest zdrowa dla naszego organizmu i nie koniecznie przypomina zarządzanie kryzysowe. Krótkotrwałe głodówki nie powodują przede wszystkim anemii czy zawału tylko oczyszczanie organizmu, jeśli nie cierpimy na poważne schorzenia. Dostajemy informację od producenta ze jeśli mamy jedną nogę za krótką to branie tabletek na tą nogę wyrówna nogi… Niedobory to nie jest stan krytyczny, niebezpieczny. To jest nasz naturalny stan w którym mobilizujemy nasz organizm i jego zdolności adaptacyjne. Oczywiście żyjemy w czasach dobrobytu, największego jak dotąd. Można raczej stwierdzić że potrzebujemy środków na oczyszczanie z toksyn które zawarte są w uprawianych na skalę przemysłową źródłach pożywienia. Kolejne źródło, choć wymieniam na drugim miejscu (z racji kierunku materiału), najsilniejszy truciciel i twórca zanieczyszczeń to media z telewizją na czele która bombarduje nas nad wyraz ważnymi i strasznymi informacjami m. in. o zgonach i zachorowaniach.

Opowieść o szklance trzymanej długo w ręku jako wizualizacji stresu który utrzymuje się dłużej to już przeszłość. Teraz otrzymujemy codziennie wiadra tych informacji stresowych i to jest i musi być najważniejsze…

Tak oto nasze strachy zaczynają mielić i dziesiątkować naszą złożoność mikrobioty jelitowej, obciążają wątrobę kolejnymi toksynami i czynią nas słabszymi i bardziej zagubionymi. Dołóżmy do tego dedlajny, sprawy na wczoraj i ciśnienie pompowane nam w głowy w pracy.

Poświęcenie czasu sobie, potraktowanie siebie dobrze jest coraz częściej traktowane z góry. Niektórzy mówią o cackaniu się ze sobą, słychać też ironię w głosach odnoszących się do własnej wewnętrznej siły intuicji i poszukiwania własnych rozwiązań i pracy nad sobą. Człowiek jest ze sobą cały czas, a nasze ciało jest domem o który powinniśmy dbać aby być szczęśliwym i zdrowym. Co ciekawe, kiedy włożymy wysiłek w ten rozwój samoświadomości bardziej zrozumiałe staje się jak bardzo złożony jest świat i jak różnią się ludzie oraz co nimi kieruje.

Nie ignoruj siebie, nie bierz z doskoku cudownych środków na efekty. Pamiętajmy że równowaga to moment a nie stan ustalony. Poruszamy się wokół pewnego punktu cały czas a nie ustanawiamy go na stałe.

Bardzo Was ciepło pozdrawiam, i trzymam za Nas wszystkich kciuki 🙂

CZY I KIEDY WARTO WYBIERAĆ PRODUKTY PRODUKOWANE W SPOSÓB EKOLOGICZNY?

Nic tak trwale nie wpłynie na jakość tego co robisz i jak wyglądasz jak to co zjadasz. Efekty treningu są dużo wspanialsze kiedy weźmiemy ten jakże istotny fakt pod lupę zamiast go ignorować.

Tak, to w sumie jest najważniejsze i powinno być przed WSZYSTKIM. Wszystkim i kropka.

W pewnym wieku jak to się mówi „coś musi boleć”, i coś na pewno w tym jest, natomiast lepiej jak boli mniej niż więcej, prawda? 😊

U zarania poszukiwań dietetycznych postanowiłem postawić sobie taką tezę, eko czy z marketu?

Kiedy tak i kiedy tak? Czasy są toksyczne a rzeczywistość w kraju to już przerosła oczekiwania pijanych futurologów. Harrari posiwiał jak go pytali o Polskę. No dobra dosyć. U nas ryneczek mały, w Stanach Zjednoczonych jest pewna masa krytyczna która mówi za siebie dlatego warto ich podglądać w niejednej kwestii. I tak z tego podglądania wyłoniło mi się ciekawe zestawienie produktów najbardziej zapapranych chemią z nawozów oraz lista tych odpornych na wchłanianie.

Na początek sprostowanie że to EWG to nie europejska wspólnota gospodarcza czyli początek UE.

ENVIRONMENTAL WORKING GROUP to organizacja założona w USA 1992 roku w Waszyngtonie. Organizacja stawia sobie za cel weryfikowanie i badanie substancji szkodliwych zawartych m. in. w pożywieniu (badają też składniki kosmetyków).

EWG krytykowana była za lobbowanie na korzyść producentów produktów ekologicznych. Wielu krytykowało organizację za to że demonizuje zawartości substancji chemicznych w pożywieniu.

Nie jest to grupa badawcza, co istotne a jedynie organizacja która interpretuje i analizuje raporty sporządzane przez amerykański Departament Rolnictwa. Nieścisłości dotyczą m. in. Tego iż bierze się pod uwagę jedynie fakt skażenia a nie jego stopień. Również należy pamiętać o tym że w końcu to amerykańska gleba/powietrze/otoczenie wpływa na stan badanych substancji

Mimo to jednak jej działalność oraz raporty intensywnie wpływały na opinie i prowokowały do dyskusji na tematy związane z zawartością pestycydów w warzywach i owocach.

EWG istnieje już blisko 30 lat i naokoło jej działalności powstały również 3 filmy dokumentalne.

LISTA Z RAPORTU EWG O NAJBARDZIEJ ZANIECZYSZCZONYCH PESTYCYDAMI WARZYWACH I OWOCACH – BRUDNA DWUNASTKA (w 90% badanych produktów wykazano obecność przynajmniej 2 pestycydów):

Przed przeprowadzaniem badania wszystkie owoce i warzywa były myte lub nawet obierane.

  1. TRUSKAWKI
  2. SZPINAK
  3. WARZYWA KAPUSTNE I JARMUŻ
  4. NEKTARYNKI
  5. JABŁKA
  6. WINOGRONA
  7. WIŚNIE
  8. BRZOSKWINIE
  9. GRUSZKI
  10. PAPRYKA ZWYKŁA I OSTRA
  11. SELER
  12. POMIDORY

Najczęściej wykrywanym pestycydem był DACthal który w 2009 został zakazany w Europie. W wyniku badań nad tym środkiem amerykańska Agencja Ochrony Środowiska wskazała ten środek jako potencjalnie rakotwórczy czynnik dla ludzi.

Dla równowagi EWG podaje również 15 produktów najbardziej odpornych na wchłanianie pestycydów.

  1. AWOKADO
  2. KUKURYDZA
  3. ANANAS
  4. CEBULA
  5. PAPAYA
  6. GROSZEK ZIELONY (MROŻONY)
  7. BAKŁAŻANY
  8. SZPARAGI
  9. BROKUŁY
  10. KAPUSTA
  11. KIWI
  12. KALAFIOR
  13. GRZYBY
  14. MELON MIODOWY
  15. KANTALUPY

Warto dodać że należy pamiętać o kontekście tego badania. Czyli lista ta nie odwzorowuje najzdrowszych produktów, ale te które najmniej wchłaniają sztucznej i szkodliwej chemii.

Kukurydzę która jest 2 miejscu tej listy możecie od razu w ogóle zapomnieć. Dwa razy do roku jakaś sałatka przy święcie i koniec. Jest to produkt najbardziej zmodyfikowany genetycznie. Modyfikacje genetycznie wpłynęły pozytywnie na wielkość zbiorów, ale nasz organizm bardzo źle znosi ten produkt – i wcale nie chodzi o to że czasem w kupie są całe ziarna kukurydzy.

„Chociaż kukurydza nie zawiera glutenu, może być bardzo drażniąca dla wyściółki jelit. To dlatego, że Twoje ciało faktycznie myśli, że białka w kukurydzy to gluten, który może zaburzać układ odpornościowy. Ponadto kukurydza ma wysoki indeks glikemiczny, co oznacza, że łatwo przekształca się w cukier w organizmie, co może powodować reakcję na insulinę i przyczyniać się do stanu zapalnego” – źródło : https://motywatordietetyczny.pl/.

W kukurydzy po zmianach genetycznych występują enzymy które „odstraszają” różne zagrożenia dla tej rośliny – szkodniki, grzyby. Niestety zjadając je możemy na długo upośledzać zachowanie się naszego układu odpornościowego i trawiennego.

Sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy popcorn czyli termicznie obrobiona kukurydza z dodatkiem tłuszczy trans i soli jest ok…okej?

W tym momencie jeśli jesz coś, to może kusić żeby to wypluć i się temu przyjżeć…

Gdzie i jak znaleźć złoty środek, jak nie zgłupieć w tym morzu informacji, choć może częściej dezinformacji. Komu ufać w tej kwestii. W końcu każdy będzie bronił swojej racji, swoich interesów. Rolnik w gumofilcach na stylowym bazarku jest wiarygodniejszy, niż jabłka z biedry. Jednak trudno to sprawdzić i zweryfikować. Nie każdego stać żeby kupować tylko ekologiczne jedzenie bo potrafi być o wiele razy droższe od standardowych produktów.

Zaufaj sobie i swojej intuicji. Dołóż do tego wrażenia smakowe – lepszy smak wynika z tego że wzrost roślin jest bardziej naturalny, wolniejszy, a same warzywa i owoce często nie wyglądają jak ze zdjęcia reklamowego.

Czy warto się w to zagłębiać? Czy nie lepiej odpuścić sobie bo i tak gdzieś nas puszczą kantem?

Jakość żywności jest ogromnie istotna, ponieważ wpływa na jakość funkcjonowania naszego organizmu.

Wpływa na nasz wygląd i na to ile mamy energii i sił.

Zbyt duża ilość chemikaliów może silnie zaburzać funkcjonowanie wątroby, niszczyć mikrobiotę jelitową a w efekcie prowadzić do wielu złożonych i poważnych problemów zdrowotnych.

Zatem uważam że warto szukać wiarygodnych źródeł pożywienia i posługując się rozsądkiem i intuicją ułożyć sobie proporcje co z biedry a co jednak od rolnika na bazarze.

RECEPTA NA ELESTYCZNOŚĆ

ROZCIĄGANIE PO 40 ROKU ŻYCIA

NAWET CI KTÓRZY SPECJALNIE NIE INTERESOWALI SIĘ WCZEŚNIEJ ROZCIĄGANIEM ZAPEWNE SŁYSZELI PRZESTROGI O TYM ABY NIE ROBIĆ ĆWICZEŃ ROZCIĄGAJĄCYCH NA ZIMNO. ABY ĆWICZENIE ROZCIĄGAJĄCE PRZYNIOSŁO NAM KORZYŚCI NALEŻY ROZGRZAĆ I PRZYGOTOWAĆ CIAŁO. WARTO ZADAĆ SOBIE PYTANIE ALE JAK ROZGRZAĆ. WIELE OSÓB ZUPEŁNIE NIE ROBI ROZGRZEWKI, I CO WARTE PODKREŚLENIA NIE ZAWSZE JEST TO KONIECZNE. ALE ZOSTAWMY MŁODZIEŻ Z JEJ ROZWIĄZANIAMI, U NICH CZĘŚCIEJ WSZYSTKO DZIAŁA.

DOCHODZĄC DO SEDNA, MOŻNA POWIEDZIEĆ ŻE ROZGRZEWKA TO RUCH, KTÓRY JEST BEZPIECZNY,  I TRWA ODPOWIEDNIO DŁUGO ABY PODNIEŚĆ GLOBALNĄ TEMPERATURĘ CIAŁA. BEZPIECZNY RUCH TO RUCH SPOKOJNY LUB UMIARKOWANIE SZYBKI W ZAKRESIE W KTÓRYM NIE WYSTĘPUJĄ ŻADNE OGRANICZENIA RUCHOWO BÓLOWE. CZYLI WYKONYWANIE SZEROKICH OBROTÓW RAMIONAMI WÓWCZAS GDY CZUJEMY DYSKOMFORT W BARKU, CZY WRĘCZ KŁÓCIE, JEST ZŁYM POMYSŁEM KTÓRY W NAJLEPSZYM WYPADKU ZOSTAWI NAS W TYM SAMYM STANIE PO TRENINGU, JEŚLI NIE DOPROWADZI DO UTRWALENIA OGRANICZEŃ I DOLEGLIWOŚCI.

WRACAJĄC DO ZWIĘKSZONEJ TEMPERATURY CIAŁA, NALEŻY TEŻ ZWRÓCIĆ UWAGĘ NA TO ŻE PIERWSZE KROPELKI POTU NIE SĄ SYGNAŁEM ŻE NASZE ŚCIĘGNA STAŁY SIĘ DUŻO BARDZIEJ ELASTYCZNE NIŻ NA POCZĄTKU. ŚCIĘGNA POTRZEBUJĄ DELIKATNEJ STYMULACJI. WTEDY ZACZYNAMY ZWIĘKSZAĆ ZAKRESY RUCHU DAJĄC IM DELIKATNY WYGODNY I CAŁKIEM KRÓTKI BODZIEC – 10-20 SEKUND. ISTOTNE JEST ABY „PRZEJŚĆ SIĘ” PO CAŁYM CIELE, OD DOŁU DO GÓRY LUB ODWROTNIE.

IDĄC W GŁĄB STRATEGI ROZCIĄGANIA, NALEŻY POMYŚLEĆ W JAKIM CELU JE WYKONUJEMY, A MOŻE RACZEJ W JAKIM STANIE JEST TO CO CHCEMY ROCIĄGAĆ. NATURALNYM NASZYM SKOJARZENIEM Z ROCIĄGANIEM SĄ ZAZWYCZAJ DWA STANY KIEDY TO OZNAJMIAMY : „PRZYDAŁO BY MI SIĘ ROZCIĄGANIE..”.

  • PIERWSZY STAN TO ODCZUCIE ZNIERUCHOMIENIA, OGRANICZENIA ZAKRESU RUCHU CIAŁA W RÓŻNYCH OSIACH, ODCZUCIE ODNOSZĄCE SIĘ DO CAŁEGO CIAŁA.
  • DRUGA SYTUACJA TO ODCZUCIE NAPIĘCIA AŻ DO BÓLU W KONKRETNYCH PUNKTACH NASZEGO CIAŁA – DÓŁ PLECÓW, PRZÓD BARKÓW, NADGARSTKI, SZYJA/KARK, PLECY.

CZĘSTO MAJĄ MIEJSCE OBA Z POWYŻSZYCH SYGNAŁÓW.

IDĄC TROPEM KLASYCZNYM „SĘK W TYM” ŻE ZAZWYCZAJ JEŚLI JUŻ PODEJMIEMY DZIAŁANIA I ROZCIĄGAMY SIĘ, TO ROBIMY TO ALBO ZBYT INWAZYJNIE, SZYBKO I OSTRO, ALBO KONCETRUJEMY SIĘ NA TYCH NIEWYGODNYCH PUNKTACH KTÓRE ODCZUWAMY NAJBARDZIEJ.

A FAKTY WYGLĄDAJĄ TAK ŻE ODDZIELANIE PUNKTÓW OD CAŁOŚCI JEDYNIE UTRWALA OGRANICZENIA. JEDYNIE HOLISTYCZNE PODEJSCIE DO CIAŁA POZOSTAWIA NA TYLE TRWAŁY REZULTAT ABY POPRAWIĆ DOBROSTAN NA DŁUŻEJ I BYĆ NA DRODZE DO ZLIWKWIDOWANIA DOLEGLIWOŚCI.

NAJWDZIĘCZNIEJSZYM SPRZYMIERZEŃCEM I NARZĘDZIEM DO NIWELOWANIA NEGATYWYCH SKUTKÓW PRZECIĄŻEŃ I PRZYKURCZÓW MIĘŚNIOWYCH JEST : GRAWITACJA!:)

TO GRAWITACJA POKAZUJE JAK JESTESMY WYPROSTOWANI LUB KRZYWI, JAK ROZKŁADAMY OBCIĄŻENIE NA STOPY, JAK PORUSZAMY SIĘ KOMPENSUJĄC OGRANICZENIA I DOLEGLIWOŚCI. MAŁO TEGO – WIELE WZORCÓW RUCHOWYCH JEST W STANIE WSKAZAĆ CECHY CHARAKTERU BEZ PRZEPROWADZANIA ROZMOWY Z DANĄ OSOBĄ. NAJTRWALSZE DRZEWA TO TE ELASTYCZNE. TWARDE W KOŃCU PĘKNĄ. ELSTYCZNOŚĆ TO NIE ROBIENIE SZPAGATU CZY DOSIĘGANIE JEDNĄ CZĘŚCIĄ CIAŁA DO DRUGIEJ (HEHE😊). ELASTYCZNOŚĆ TO UMIEJĘTNOŚĆ UŻYCIA SWOJEGO CIAŁA W SPOSÓB PŁYNNY I HARMONIJNY, ZAKRESY RUCHÓW SĄ NARZĘDZIEM NIE WYTYCZNĄ.

CZUJMY SIĘ SILNI, ODPRĘŻENI I GOTOWI NA WYZWANIA JAKIE SOBIE SAMI POSTAWIMY I JAKIM PRZYJDZIE NAM SPROSTAĆ.

Z GUMĄ NA WIOSNĘ

rozciągnij czas i zrób coś dobrego dla siebie 😊

Trenowanie z użyciem gum oporowych to znakomita propozycja dla osób początkujących. Każdy kto chce zacząć trenować powinien mieć bezpieczny punkt zaczepienia na początek. Najlepiej odezwać się do doświadczonego trenera. Nie każdy jednak może sobie na to pozwolić ze względu na różnego rodzaju ograniczenia. Kolejnym punktem odniesienia byłby rodzaj aktywności jaka najbardziej nam odpowiada. Trzecim punktem będzie sprzęt, czyli środowisko w jakim będziemy mobilizować nasze mięśnie i układ sercowo naczyniowy do wzmożonej pracy.

Gumy oporowe są najtańszym sprzętem do trenowania oraz najłatwiejszym do przechowywania i przenoszenia. Ćwiczenia z gumami świetnie mobilizują całe ciało w taki sposób który zapobiega kontuzjom. To bardzo sprytne narzędzie treningowe które zmusza cię do kontrolowania swoich mięśni podczas ruchów, a w trudniejszych pozycjach jest dla nas łaskawsze. Musimy wygenerować więcej mocy na rozciągnięcie kiedy mięsień jest skrócony a stawy są w bezpieczniejszej pozycji.

Wykonywanie dynamicznych ruchów z oporem gumy zbiera żniwo kaloryczne, mobilizuje mocniej mięśnie ale nie naciąga zbytnio przyczepów mięśniowych.

Nie wytrenowane i zastałe ciało potrzebuje ruchu, ale naciąganie przyczepów mięśniowych lepiej przełożyć na rozciąganie na koniec treningu. Na początku potrzeba się rozruszać, i zachęcić ciało do ruchu. Kilkudniowe zakwasy które występują w przypadku silniejszego naciągania przyczepów mięśniowych poprzez używanie (często nieumiejętne na początku) wolnych ciężarów to zła droga.

To czego nie zrobi bieganie, piłka nożna, jazda na rowerze to harmonijne pobudzenie wszystkich kluczowych mięśni do pracy w bezpiecznym zakresie.

Można powiedzieć że bieganie jest dosyć naturalną funkcją człowieka. Jednak nasz tryb życia i pracy powoduje że upośledzamy zakresy ruchu i elastyczność nóg, pleców i całej gamy drobniejszych elementów związanych ze specyfiką pracy i tego na czym siedzimy i jak. Te ograniczenia nie nikną kiedy zaczynamy biegać i łatwo te ograniczenia zamieniają się w problemy – a przecież chcieliśmy dobrze…

Tu wpada z pomocą guma. Guma to świetne narzędzie odciążające dzięki czemu będziemy w stanie wykonać bezpiecznym przysiad w większym zakresie ruchu.

Możliwość używania stawów w pełnym zakresie jest absolutnym fundamentem naprawy i uzdrawiania ciała oraz w rezultacie poprawy naszego wyglądu i samopoczucia.

Dlatego zachęcam Cię do eksploracji ćwiczeń z gumami oraz poznaniu możliwości jakie dają ponieważ są to genialne i mimo prostoty bardzo inteligentne narzędzia treningowe.

Poniżej propozycja do potrenowania w domu. 3 x 3 bloki ćwiczeń. Taka wersja tego treningu to spore wyzwanie, ale zdecydowanie warte swoich rezultatów.

Jeśli to za dużo…

Możesz wybrać tylko jeden blok i powtórzyć go trzy razy – będzie to świetne uzupełnienie wiosennego spaceru!

Czy 30 min treningu 3 x w tygodniu wystarczy by schudnąć?

(Tytuł alternatywny : Czy brakuje Ci solidnego kopa w dupę?)

Tak, wystarczy!

Ale czy tyle ile byśmy chcieli?

Nie, zazwyczaj to jest za mało aby iść o krok dalej.

To dlatego że bez rozsądnych działań dotyczących posiłków, ich częstotliwości i składu, nie przeskoczymy na poziom wyżej, z niższą wagą i lepszą formą. Wiele z nas zastanawia się dlaczego nie ma motywacji, dlaczego jej nie wystarcza, w końcu chcemy coś zmienić, ale jednak czegoś brakuje.

Żyjemy w czasach gdzie jesteśmy karmieni informacjami jakie chcemy widzieć, nagradzani obrazami i kliknięciami. Serie i premiery oryginalnych seriali wygrywają z czasem poświęconym sobie. Nie, oglądanie serialu to nie jest czas poświęcony sobie. To niejednokrotnie bardzo miło spędzony czas, ale jednak fizyczne faktyczne przemiany odwieszamy na wieszak w przedpokoju. Może… może poczekać…

A może, w dobie poprawności polityczno – społecznej do porzygu, bezstresowego wychowania, i mnóstwa fantastycznych rzeczy w sieci brakuje nam solidnego kopa w dupę którego mocy starczy na tyle abyśmy odlecieli od sieci, świecących lustereczek, choć na 2 h dziennie, poświęcając czas na samodoskonalenie oparte na dyscyplinie. Owszem, to kopnięcie będzie pochodzić od Was samych, lecz nie zaboli, a stanie się znakomitą inicjacją zmian oraz świadomości, żeby mieć więcej z życia, tak po prostu.

Ile czasu poświęcamy na poprawiacze nastroju, śmieszne filmiki, słodkie filmiki, głupie filmiki, dziwne filmiki. I była 19 jest 22:30 i co? Lepszy nastrój?

Być może. Być może też mieliśmy zawieszkę z uśmiechniętą miną przez trzy i pół godziny naszego życia, i tyle.

Więc jeśli się zastanawiasz nad powyższą tezą lub Twoje rozmyślania krążą naokoło jednak podobnego konceptu, to jesteś na świetnej drodze do zmiany i poprawy. Pytanie czy jesteś w stanie się tak „kopnąć”? Dyscyplina, Panie i Panowie.

Oprócz stwierdzenia że jutro zrobię trening, również należy sobie powiedzieć i ustalić to, o której godzinie. Należy też wziąć pod uwagę wydarzenia jakie będą się dziać przed lub jakie mogą się wydarzyć. Wówczas mamy konkretny plan działania, a nie mętne zamierzenia odnośnie najbliższej przyszłości. Czasem dobrze pobujać w obłokach, czasem też łatwiej gdy rzeczywistość zamienia się w ogromnego żarłocznego królika lub gorszego gryzonia i nas gryzie. Możemy stanąć jak 2 letnie dziecko, zasłonić oczy i udawać że nas nie ma, albo „być” świadomie, dojrzeć do rozsądnie ustawionych wyzwań.

Kocham Was:*

Także zapraszam na film 😛

Oto syntetyczny plan działania. Nazewnictwo potoczne, bez fachowych skrótów. Prosto i bezpiecznie na początek – niech takie przyświecają wam idee na początku przemian!

  1. SIAD I WSPIĘCIE NA PALCE X 12
  2. NOGI DO BOKU STOJĄC Z WYPROSTEM RAMION ZZA GŁOWY X 20
  3. PLANK BOKIEM 20 SEKUND
  4. NAPRZEMIENNE WYPROSTY NÓG STOJĄC W PODPORZE O KRZESŁO X16
  5. NAPRZEMIENNE UNOSZENIE NÓG Z WYPCHNIĘCIEM BIODRA I PRZENOSZENIEM RAMION ZZA GŁOWY X 20
  6. PAJACYK 20-30 SEKUND

OD 3 DO 5 SERII. PRZERWA ODPOCZYNKOWA NA KONIEC SERII 2-3 MINUTY.

Przesadna dyscyplina jednakowoż może przytłaczać i mieć efekt odwrotny, zatem przede wszystkim traktujmy się dobrze a nie surowo, operujmy faktycznymi zdarzeniami a nie intencjami.

Szukajmy równowagi. Raz znaleziona, nie zostaje z nami na zawsze;)

MUZYKA DO TRENINGU – SZUKAJ, ZNAJDŹ I PERSONALIZUJ

Prosta sprawa niby, włącz swoją ulubioną muzykę i jedziesz. Muzyka, tak jak i ćwiczący ma swój temperament. Biorąc pod uwagę że trening po 35 roku życia to dla większości przywracanie równowagi w ciele i w duchu warto zastanowić się jaki charakter intensywności jest nam najbliższy. Zbyt mocna muzyka, nakręcająca, wpłynie na intensywność treningu, pytanie gdzie należy tą intensywność zawrzeć. Po długiej przerwie nie warto ładować wielu powtórzeń czy istotnych obciążeń aby mięśnie paliły, piekły i „trzeszczały”. W takiej sytuacji liczy się kontrola ruchu w każdej fazie, jego zakres i komfort pracy. To określa intensywność, uwaga poświęcona jakości oraz kontroli nad ruchem nie powinna być zakrzykiwana. Taka też muzyka najlepiej sprawdzi się przy takim treningu.

Podczas treningu możemy też poznawać całe płyty wykonawców których cenimy, odkrywamy czy podczas poszukiwania. Ciekawą alternatywą są też znane już płyt czy utwory w wersjach koncertowych.

Z kolei kiedy planujemy choć z mniejszą chęcią działania treningowe już nam rozpoznane i dość bezpieczne wtedy poszukujmy kopa, nakręcającej intensywności.

Jak się chce to się robi a jak się nie chce to trzeba użyć mądrego fortelu i zacząć sposobem przy inspirującym akompaniamencie.

Od spokoju po burze z piorunami i elektroniczne tornada, oto moja subiektywna lista przebojów na treningi – numery na liście całkiem przypadkowe i dla porządku, to nie ranking! 🙂 – wpis ten będę edytował i dodawał do tej listy muzykę wartą uwagi i „użycia”.

  1. https://www.youtube.com/watch?v=MvQqH3zPHTI&t=1211s – DAFT PUNK – RANDOM ACCESS MEMORIES
  2. https://www.youtube.com/watch?v=BswuwCn1hBo&list=PLaVHibd49QFIfADpOMaCe1sOYadu16ENs – AIR – MOON SAFARI
  3. https://www.youtube.com/watch?v=jNu7TWNvU7o&t=763s – CINEMATIC ORCHESTRA – MAN WITH A MOVIE CAMERA
  4. https://www.youtube.com/watch?v=Q-tVeCMM0fA&t=879s – OFFSPRING – SMASH
  5. https://www.youtube.com/watch?v=6kE0LJ1fb1c&t=374sTHE PRODIGY – THE FAT OF THE LAND
  6. https://www.youtube.com/watch?v=YQibjGnn6TE –DAFT PUNK – ALIVE 2007
  7. https://www.youtube.com/watch?v=YfpFrbeUiMA – FATBOY SLIM – GREATEST HITS
  8. https://www.youtube.com/watch?v=mgwJURA25GE&t=314s – FOO FIGHTERS – GREATEST HITS
  9. https://www.youtube.com/watch?v=kHdCWPrEaOc – GUNS N ROSES – GREATEST HITS
  10. https://www.youtube.com/watch?v=ajbr64jeLjQ&t=528s – BEASTIE BOYS – ILL COMUNICATION
  11. https://www.youtube.com/watch?v=3NMb4CkoZys –BEASTIE BOYS – CHECK YOUR HEAD
  12. https://www.youtube.com/watch?v=bQNQxwDVd1kA PERFECT CIRCLE – MER DE NOMS
  13. https://www.youtube.com/watch?v=5xG_8N-vLhwA PERFECT CIRCLE – THIRTEENTH STEP
  14. https://www.youtube.com/watch?v=tLUjGmfRS94SYSTEM OF A DOWN – TOXICITY
  15. https://www.youtube.com/watch?v=uhCf5VZkcoIRAGE AGAINST THE MACHINE – RATM
  16. https://www.youtube.com/watch?v=ygfv46TsTyg – FAITH NO MORE – ANGEL DUST
  17. https://www.youtube.com/watch?v=nZacopN7zbY&t=119s – FAITH NO MORE – THE REAL THING
  18. https://www.youtube.com/watch?v=OxKnO9GzgQM – GRAMATIK – JUST JAMMIN
  19. https://www.youtube.com/watch?v=axNaYsxmrJs&list=PL2OsPOqbcVAr3lkK2v0IUVtqDFH5WrQ0t – CHEMICAL BROTHERS – NO GEOGRAPHY
  20. https://www.youtube.com/watch?v=jb7cTUwPG-A&t=1613s – JUSTICE – CROSS
  21. …CDN…

ZDROWA MOBILIZACJA – ŻEBY SIĘ ZACHCIAŁO

Wiele osób odczuwa niechęć i brak mocy aby rozpocząć regularną aktywność fizyczną. Zastałe ciało i znieruchomiały kręgosłup promują płytki oddech. Te wszystkie elementy nakręcają się nawzajem i odbierają nam siły, chęci i elastyczność.
Proste sekwencje ruchów które odblokują wasze ciało i dodadzą energii są świetnym pomysłem na rozpoczęcie przygody z ćwiczeniami i poprawą formy fizycznej.

MACIERZ CZTERDZIESTOLATKA SZCZĘŚLIWE CIAŁO – LEPSZY CZŁOWIEK

Kiedy minąłem 40-tke na liczniku niewątpliwie dopadł mnie lekki niepokój, może nawet i miejscowa panika. Nie boję się liczby 40, natomiast moje ciało zaczęło być inne w zauważalny sposób. Doszło kilka elementów które stały się priorytetowe w treningu i nie są to elementy ze szczytu list przebojówani spalanie tłuszczu, ani masa, ani nawet rzeźba.

Łojej! Jaka bida!

Tak, to zajmuje chwilę zanim człowiek się oswoi ze zmianami w ciele związanymi z wiekiem. Kiedyś byłem kozakiem a teraz jestem bardziej rozważny i powściągliwy jeśli chodzi o intensywność treningów. Mimo wszystko pojawia się w człowieku pewna mądrość i refleksja nad stanem faktycznym i potrzebami ducha.

Priorytety teraz określa komfort funkcjonowania który przejawia się brakiem dolegliwości bólowych, i zauważalnych ograniczeń ruchowych oraz energia do działań przez cały dzień i tydzień.

Bolące kolana, spięte i bolące plecy, niepełny bezpieczny zakres ruchu w barkach, przygarbiona, „schowana” postawa – pod tą listą pewnie podpisze się wiele osób po 40-tce.

Chce się wyglądać lepiej, wyglądać dobrze, a jednocześnie coraz mniej jest czasu na to. No bo skoro musimy przestawić priorytety to z pewnych rzeczy należy zrezygnować, nie da się inaczej. Czyli upraszczając można przytoczyć taki ciąg myślowy – „mam już sporo tłuszczu tu i tam  więc muszę postawić na spalanie, a potem się trochę porobi rozciągania żeby te plecy i kolana nie bolały od ćwiczeń”. Oczywiste jest dla każdego – co ciekawe też dla statystycznego autora podobnych rozważań – że takie podejście sukcesywnie będzie nawarstwiać problemy z ruchomością i bólami w plecach i kolanach, albowiem oszukujemy się bardzo często, a weryfikujemy dużo rzadziej. Sesje u fizjoterapeuty pomogą na chwilę, ale to nasze podejście musi się zmienić, codzienna higiena ciała w celu poprawy jakości życia.

Czy nie wspaniale było by ruszać się bez ograniczeń i dolegliwości bólowych, często lecz nie za dużo, rozsądnie pracując nad dopasowanym do nas programem poprawy zdrowia i wyglądu, uwzględniającym zweryfikowane priorytety oparte na naszym zdrowiu oraz sposobie życia?

Sposób życia to element ukierunkowujący działanie, założenia dietetyczno treningowe, oraz czas jaki faktycznie jesteśmy w stanie poświęcić na treningi oraz przygotowanie posiłków. Sposób życia to rodzina – jeśli dzieci to ile i w jakim wieku. Sposób życia to znajomi oraz czas poświęcony na realizowanie własnych pasji czy po prostu na czytanie książek i poszukiwania.
Dzieci to czas, uwaga i energia. To przede wszystkim żywioł z którym warto nauczyć się żyć żeby samemu się wiele nauczyć, zamiast kruszyć kopie nad jego okiełznaniem. Rodzice mają różne ambicje i wzory do których dążą, ale dzieci są wszystkie podobne i angażujące na podstawowym poziomie.
Wyjście ze znajomymi, to często branie kredytu kosztem jutra – czyli spłata to kac na drugi dzień po wypitych procentach. Nie żyję zbyt higienicznie i nie będę wam wstawiał że tylko żuję sałatę, śpię 8h, i brzydzę się używkami. Staram się jednak zachować równowagę i skutecznie ją przywracać w trudniejszych chwilach.
Jak już ulepimy z tej materii kule i umieścimy je w pojemnikach 24 godzinnych  i a te w zbiornikach 7 dniowych, wtedy możemy dobierać resztę spraw ważnych. 

Zatem nie gońmy się do ciężkiej pracy kiedy należy poświęcić czas na poprawę funkcjonowania – porozciągać i rozgnieść przykurcze, i zmobilizować mięśnie do efektywnej pracy zamiast je „ masakrować”.:) Zatem niech „Trening na dziko” będzie Waszym powrotem do siebie, weryfikacją Waszych potrzeb i Waszego ciała, posłuchaniem siebie bez przeszkadzajek, na łonie przyrody. Wdech..:)
Gotowi na lepszych siebie? Do dzieła! Na początek spontaniczny trening w plenerze, dotykanie drzew, powrót do korzeni:) 

Róbcie swoje Dziewczyny i Chłopaki! Ja chciałbym Was nakręcić pozytywnie jak tylko się da!

LEPSZY TRENING KLATKI PIERSIOWEJ

Klatka piersiowa to obok bicepsa grupa mięśniowa która jest widoczna (jeśli jest:), efektowna oraz często trudna do ruszenia. Oto treningowa propozycja dla nadania rozpędu i nadaniu bodźca stymulującego klatce piersiowej.

Sekwencja ćwiczeń które znakomicie pobudzą mięśnie klatki piersiowej została przedstawiona na filmie.

Pierwsze ćwiczenia to element wprowadzający, budujący dobry fundament pod efektywne zaatakowanie mięśni klatki piersiowej.
W treningu na filmie mógłbym użyć mniejszych ciężarów (jak na moje możliwości:) – i takie też zalecam – t.j. około 70% CM(ciężaru maksymalnego). Przerwy odpoczynkowe około 2 minut i więcej – spokojnie nawet 3-4 minuty.

Chodzi to aby nie zajechać mięśnia ale zmobilizować go do reakcji w różnych kątach i dać czas na regeneracje – nie zajeżdżać! 🙂

Na końcu solo operowe spontanicznie radosne.